Strona techniczna:
Zacznę od tego, że szata graficzna bardzo mi się podoba. Całe opakowanie jest solidne, mamy możliwość kontrolowania zużycia dzięki temu, że plastik jest mleczno-przezroczysty. Zamykanie praktyczne, szczelne, nic się nie wyleje, a i tak nie ma ku temu możliwości ponieważ peeling nie jest zbyt leisty.
Kosmetyk ma konsystencję lekkiego kremu, dobrze rozprowadza się na twarzy, szybko się spłukuje. Kolor leciuteńko różowy.
W teorii:
Moja opinia:
Zdecydowanie bardziej wolę ten peeling niż z Ziaji. Sam zapach delikatnie owocowy sprawia, że przyjemnie się go stosuje. Przy wyborze peelingu enzymatycznego należy brać pod uwagę, że jego działanie nie będzie tak intensywne jak w przypadku typowych zdzieraków mechanicznych. I tutaj też tak jest. Efekt jest delikatny, skóra nie ma podrażnień, jest przyjemna w dotyku i jednocześnie wyczuwa się lekki film na powierzchni. Peeling szybko się zmywa, jedynie kilkuminutowe masowanie jest dość uciążliwe dla tych co cierpią na chroniczny brak czasu :] Po zmyciu peelingu nie wyczuwa się efektu ściągnięcia czy przesuszenia skóry. Wyczuwalna jakby tłusta warstwa pozostaje na twarzy przez jakiś czas dlatego ja przecieram jeszcze lico tonikiem bo nie lubię jak mi coś siedzi i przeszkadza:]
Reasumując: producent spełnił swoje obietnice, jedynie natężenie efektu nie jest tak wysokie jakbym tego chciała. Widocznie moja skóra łaknie tych mocniejszych, radykalnych kroków przy pielęgnacji dlatego wrócę do tradycyjnych zdzieraków :]
Niemniej, zachęcam do zakupu tego produktu, zwłaszcza tych delikutaśnych bo uważam, że u Was sprawdzi się świetnie:]
Ja swój kupiłam na stronie naturica.pl a dokładnie Tutaj
Cena: 14,70zł/100 ml
Dla chętnych składzik: