Jestem przerażona. Pojechałam z kuzynką do szpitala bo jest po wyznaczonym terminie porodu a mały ma gdzieś medycynę i nie wychodzi. Pech chciał, że zbliżając się do budynku szpitala usłyszałam pierwsze krzyki i bynajmniej nie był to płacz noworodka. Rodem z horrorów. No i teraz żyję sobie w strachu przed rodzeniem:] Ja nie wiem dlaczego to jest tak skonstruowane, że my kobiety musimy wyciskać arbuza nosem... Kicham na taki biznes. A najlepsi są ojcowie...Nooo, Ci to są bohaterzy. Przechadzają się po korytarzu z dumnym uśmiechem na twarzy jakby to oni sami rodzili...A tymczasem, kobieta jak ziemia...obradza co roku:/
W związku z moim przeżyciem traumatycznym wielce, postanowiłam wstąpić do Silesii na małe pocieszne zakupy. Obiecałam, że w lipcu już nic nie kupię ale nie mam samozaparcia w sobie:] Zakupy może pokaże w sierpniowym wydaniu bo w sumie dziś i tak ostatnio dzień lipca:]
Pozdrawiam przyszłe mamusie i życzę wytrwałości w te okropne upały.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mama. Pokaż wszystkie posty
środa, 31 lipca 2013
poniedziałek, 15 lipca 2013
Uroki przyszłej mamy...Jaki kupić wózek?!
Zamilkłam...wiem. Starałam się trzymać i konsekwentnie robić jedną notkę dziennie ale mi nie wyszło.
Ale! Mam na to wytłumaczenie!
Pytanie do wszystkich przyszłych mam: Czy Wam też już się śnią wózki po nocach?!
Siedzę cały dzień na forach, blogach, czytam rankingi i szukam fury dla tego małego potworka co dziś w nocy robił szpagaty w moim brzuchu!
O wózkach chyba wiem już wszystko, mogę je sprzedawać i reklamować ale wybrać tego jednego nie potrafię:] Kółka, zawieszenia, wahacze, piankowe, pompowane...ble ble ble....studia szybciej wybrałam...:]
Pół dnia chodziliśmy po sklepach za wózkiem, plecy bolą, brzuch myślałam, że mi się urwie i poleci jak piłeczka, stopy odpadają...Eh...CIĄŻA- najlepszy moment w życiu kobiety. Pewnie to chłop jakiś wymyślił ...
Nikt nie powiedział, że najbardziej męczący. Później też nie liczę na to, że będzie lepiej :]
No nic, kobitki. Kładę się spać i śnić...o wózkach:]
Znacie jakieś wózki godne uwagi? Chętnie się czegoś dowiem od tych co mają ten koszmar, jakim jest zakup, za sobą.
Ale! Mam na to wytłumaczenie!
Pytanie do wszystkich przyszłych mam: Czy Wam też już się śnią wózki po nocach?!
Siedzę cały dzień na forach, blogach, czytam rankingi i szukam fury dla tego małego potworka co dziś w nocy robił szpagaty w moim brzuchu!
O wózkach chyba wiem już wszystko, mogę je sprzedawać i reklamować ale wybrać tego jednego nie potrafię:] Kółka, zawieszenia, wahacze, piankowe, pompowane...ble ble ble....studia szybciej wybrałam...:]
Pół dnia chodziliśmy po sklepach za wózkiem, plecy bolą, brzuch myślałam, że mi się urwie i poleci jak piłeczka, stopy odpadają...Eh...CIĄŻA- najlepszy moment w życiu kobiety. Pewnie to chłop jakiś wymyślił ...
Nikt nie powiedział, że najbardziej męczący. Później też nie liczę na to, że będzie lepiej :]
No nic, kobitki. Kładę się spać i śnić...o wózkach:]
Znacie jakieś wózki godne uwagi? Chętnie się czegoś dowiem od tych co mają ten koszmar, jakim jest zakup, za sobą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)