Skusiłam się na jeden kolor z tej serii Wibo, mowa o lakierach piaskowych z refleksami. Nie wiem co się ostatnio dzieje ale nawet na rossmannowskiej promocji nie skusiłam się na żaden lakier....wyrastam z lakiermaniactwa? :]
Ten zachwycił mnie różnorodnością koloru, w zależności jak pada światło mieni się srebrem, fioletem i niebieskością.
Piasek jak piasek, zmywa się wg mnie dobrze ale wszyscy marudzą na zmywalność i w ruch idą folie:] Krycie bardzo dobre, jednak ja zawsze maluje dwa razy. Na paznokciach trzyma się dobre 3 dni. Wygodny pędzelek dopełnia dzieło. Na panzokciach wygląda jak ciemne, gwieździste, nocne niebo:] Zapraszam do przekonania się, że wart jest zakupu!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piasek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piasek. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 17 listopada 2014
piątek, 16 maja 2014
Różowy piasek od Wibo
Gdy zobaczyłam je w szafie Rossmanna nie wiedziałam na jaki kolor się skusić. Bardzo fajne, letnie odcienie, koralowe, lawendowe, różowe. Piękne. Ja wzięłam róż. Cukiereczek z nr 3.
Wibo Candy Shop efekt piasku, nr 3
Zachowuje się tak jak reszta piasków, jakie posiadam. Szybko schną, kryją po dwóch warstwach, pędzelek standardowy, cienki. Wytrzymują na paznokciach powyżej 3 dni, struktura piasku nie wypada najgorzej. Efekt mnie zadawala. Nie wiem dlaczego każdy narzeka na zmywanie piasków. Mnie wcale ten zabieg nie sprawia trudności, wiadomo nie schodzi tak jak kremowy lakier ale odrobinkę gorzej.
Ten piasek nie ma żadnych brokatowych drobinek, ma wykończenie kremowe o strukturze piasku. Najchętniej przygarnęłabym całą serię Candy Shop:]
Tak wygląda na pazurkach:
Jakie są Wasze wrażenia? Lubicie jeszcze piaski, czy brzydną tak jak swego czasu pękacze? :]
Wibo Candy Shop efekt piasku, nr 3
Zachowuje się tak jak reszta piasków, jakie posiadam. Szybko schną, kryją po dwóch warstwach, pędzelek standardowy, cienki. Wytrzymują na paznokciach powyżej 3 dni, struktura piasku nie wypada najgorzej. Efekt mnie zadawala. Nie wiem dlaczego każdy narzeka na zmywanie piasków. Mnie wcale ten zabieg nie sprawia trudności, wiadomo nie schodzi tak jak kremowy lakier ale odrobinkę gorzej.
Ten piasek nie ma żadnych brokatowych drobinek, ma wykończenie kremowe o strukturze piasku. Najchętniej przygarnęłabym całą serię Candy Shop:]
Tak wygląda na pazurkach:
Jakie są Wasze wrażenia? Lubicie jeszcze piaski, czy brzydną tak jak swego czasu pękacze? :]
W dalszym ciagu zapraszam do konkursu:]
wtorek, 18 marca 2014
Pazurki na dziś
Krótki pościk pazurkowy. Proste i wygodne zestawienie wiosennych barw- róż + piaskowa zieleń.
W rolach głównych :
Oba lakiery bardzo lubię używać.
Essence ma szeroki, lekko zaokrąglony pędzelek co ułatwia malowanie przy skórkach. Nie odpryskuje, niestety po ok. 2 dniach ściera się na końcówkach. Nie bąbelkuje, przy wprawnym malowaniu do pełnego krycia wystarczy jedna grubsza warstwa. Schnie szybko.
MySecret, piasek z dodatkiem perłowego połysku, którego po pomalowaniu nie widać, za to daje dodatkowej głębi. Uwielbiam piaski od pierwszego użycia, ten dorwałam w Naturze za 5zł. Nie ma problemu ze schnięciem czy zmywaniem, wiadomo, że gorzej zmyć niż kremowy ale lepiej niż brokat. Wytrzymuje parę dni na pazurkach, na moich min. 4 dni co uważam za bardzo zadowalające. Krycie przy dwóch cienkich warstwach. Z tej marki mam 3 piaski i każdy wyjątkowy. Mogę z czystym sercem polecić te lakiery.
A zestawieniu obu panów prezentuje się tak:
Na zdjęciach wyraźnie widać starte końcówki, mani gościło u mnie parę dni i pod koniec zrobiłam zdjęcia.
Jak Wam pasuje takie zestawienie? Jakie piaski polecacie? Jak oceniacie ten piasek?
W rolach głównych :
Oba lakiery bardzo lubię używać.
Essence ma szeroki, lekko zaokrąglony pędzelek co ułatwia malowanie przy skórkach. Nie odpryskuje, niestety po ok. 2 dniach ściera się na końcówkach. Nie bąbelkuje, przy wprawnym malowaniu do pełnego krycia wystarczy jedna grubsza warstwa. Schnie szybko.
MySecret, piasek z dodatkiem perłowego połysku, którego po pomalowaniu nie widać, za to daje dodatkowej głębi. Uwielbiam piaski od pierwszego użycia, ten dorwałam w Naturze za 5zł. Nie ma problemu ze schnięciem czy zmywaniem, wiadomo, że gorzej zmyć niż kremowy ale lepiej niż brokat. Wytrzymuje parę dni na pazurkach, na moich min. 4 dni co uważam za bardzo zadowalające. Krycie przy dwóch cienkich warstwach. Z tej marki mam 3 piaski i każdy wyjątkowy. Mogę z czystym sercem polecić te lakiery.
A zestawieniu obu panów prezentuje się tak:
Na zdjęciach wyraźnie widać starte końcówki, mani gościło u mnie parę dni i pod koniec zrobiłam zdjęcia.
Jak Wam pasuje takie zestawienie? Jakie piaski polecacie? Jak oceniacie ten piasek?
środa, 1 stycznia 2014
Coś się kończy, coś się zaczyna czyli zakupy grudniowe!
Ten rok rozpocznę postem, które sama uwielbiam u Was czytać. Mowa oczywiście o nowych zdobyczach! Ostatnio zaprezentowałam pierwsze denko i cieszyłam się, że tyle rzeczy dałam radę wykończyć. Jak się okazuję jeszcze więcej kosmetyków nabyłam! Jak wzięłam torbę, w której składuje nowe nabytki to się przeraziłam. Oszalałam chyba:] Kiedy to się nazbierało mnie nie pytajcie...podejrzewam, że mieszkają u mnie krasnoludki. Tak, to na pewno ich sprawka:]
Zapraszam do oglądania ostrzegając, że jest dużo zdjęć!
Po kolei :
Płyn do higieny intymnej, Biedronka- tego jeszcze nie miałam o ogólnie je lubię.
Szampon skrzyp polny, Farmona- borykam się z wypadającymi włosami i ostatnio zauważyłam, że mój skalp lubi takie ziołowe specyfiki więc może się do czegoś przysłuży.
Farba do włosów Palette, ciemny brąz- nimi najlepiej mi się farbuje. Dodatkowo naturalny kolor do mnie przemawia.
Płyny do kąpieli Avon, zielone jabłuszko i białą lilia- był kiedyś do wygrania w konkursie, niestety mi się nie udało więc ucieszyłam się niezmiernie dostając je w prezencie od siostry :]
Balsam nawilżająco-ujędrniający- kupiony w Netto, pachnie melonem:]
Peeling, balsam rozświetlający i sól do kąpieli- kolejny podarunek, zestaw ma małe pojemności więc szybko się zużyje a z tego co zdążyłam sprawdzić to ładnie pachną i nie mogę się doczekać testowania.
AA, ochronna pomadka- nigdy nie udaje mi się zużywać takich produktów, może teraz się uda:]
Essence, zestaw do paper print- wiem, że wystarczy zwykła gazeta i spirytus ale nie mogłam się powstrzymać i oprzeć tym wzorom:]
Miyo, baza matująca Lovely, lakier Quick- Dry Bell- no cóż tu dużo gadać...Na bazę matującą czaiłam się dość długo. Jak się zdecydowałam kupić to nigdzie nie było :/ Dorwałam w końcu ostatnią sztukę w Rossmannie.
Wyrzutki od siostry- ja nie pogardzę i przygarnęłam:]
Piasek MySecret i Wibo- mam ostatnio parcie na piaski... Piękne!
Lemax toppery i babuleńka- kiermaszowe nabytki. Ten po prawej cudny, galaktyczny.
Lemax marmurek i klasyczny- bardzo podoba mi się kształt tych buteleczek, na prawdę Lemax wychodzi na przeciw markom lakierowym wyższej półki cenowej. O marmurku TUTAJ
Lakier firmy kogucik- lubię wynajdywać lakiery, których nie dostaniemy w drogeriach. Zwykle nie odbiegają jakością od tych wyżej wspomnianych a są znacznie tańsze. Ten odblaskowy pomarańcz mnie urzekł i musiałam go mieć!
W swojej kolekcji nie mam żadnego lakieru metalicznego, ten jest pierwszy. Niestety po otworzeniu okazało się, że ma wadliwie skręcony pędzelek i nie da się takim malować :( Muszę podmienić z innego lakieru.
Zapraszam do oglądania ostrzegając, że jest dużo zdjęć!
Po kolei :
Płyn do higieny intymnej, Biedronka- tego jeszcze nie miałam o ogólnie je lubię.
Szampon skrzyp polny, Farmona- borykam się z wypadającymi włosami i ostatnio zauważyłam, że mój skalp lubi takie ziołowe specyfiki więc może się do czegoś przysłuży.
Farba do włosów Palette, ciemny brąz- nimi najlepiej mi się farbuje. Dodatkowo naturalny kolor do mnie przemawia.
Płyny do kąpieli Avon, zielone jabłuszko i białą lilia- był kiedyś do wygrania w konkursie, niestety mi się nie udało więc ucieszyłam się niezmiernie dostając je w prezencie od siostry :]
Balsam nawilżająco-ujędrniający- kupiony w Netto, pachnie melonem:]
Peeling, balsam rozświetlający i sól do kąpieli- kolejny podarunek, zestaw ma małe pojemności więc szybko się zużyje a z tego co zdążyłam sprawdzić to ładnie pachną i nie mogę się doczekać testowania.
AA, ochronna pomadka- nigdy nie udaje mi się zużywać takich produktów, może teraz się uda:]
Essence, zestaw do paper print- wiem, że wystarczy zwykła gazeta i spirytus ale nie mogłam się powstrzymać i oprzeć tym wzorom:]
Miyo, baza matująca Lovely, lakier Quick- Dry Bell- no cóż tu dużo gadać...Na bazę matującą czaiłam się dość długo. Jak się zdecydowałam kupić to nigdzie nie było :/ Dorwałam w końcu ostatnią sztukę w Rossmannie.
Wyrzutki od siostry- ja nie pogardzę i przygarnęłam:]
Piasek MySecret i Wibo- mam ostatnio parcie na piaski... Piękne!
Lemax toppery i babuleńka- kiermaszowe nabytki. Ten po prawej cudny, galaktyczny.
Lakiery Caiuro- jeszcze ich nie miałam a i firma też mi nieznana. W każdym razie buteleczki małe więc na pewno nic się nie zmarnuje.
Lemax marmurek i klasyczny- bardzo podoba mi się kształt tych buteleczek, na prawdę Lemax wychodzi na przeciw markom lakierowym wyższej półki cenowej. O marmurku TUTAJ
Lakier firmy kogucik- lubię wynajdywać lakiery, których nie dostaniemy w drogeriach. Zwykle nie odbiegają jakością od tych wyżej wspomnianych a są znacznie tańsze. Ten odblaskowy pomarańcz mnie urzekł i musiałam go mieć!
W swojej kolekcji nie mam żadnego lakieru metalicznego, ten jest pierwszy. Niestety po otworzeniu okazało się, że ma wadliwie skręcony pędzelek i nie da się takim malować :( Muszę podmienić z innego lakieru.
Soczysta pomarańcza- z tej samej serii co lakier wyżej i zgadnijcie jaki ma pędzelek... To chyba wada we wszystkich buteleczkach z tego miotu:/
I na koniec mój zestaw do body wrappingu!
BingoSpa koncentrat cynamonowo- kofeinowy- daje po nosie cynamonem ostro. Dodatkowo zakupiłam folię. Zakup dokonałam w sklepie naturica.pl , w którym akurat była darmowa wysyłka. Już dziś mam zamiar się foliować. Ciekawa jestem efektów, na pewno podzielę się wrażeniami!
Cena takiego koncentratu to ok. 35,77 zł, ja akurat trafiłam na promocje i kosztował 33,77 zł.
Folia 14, 70 zł.
Ot, i koniec zakupów, a Wam co przybyło?
czwartek, 26 grudnia 2013
Świąteczny akcent na paznokciach
Czerwony piasek o mySecret + topper firmy bliżej mi nie znanej, pewnie dlatego, że na buteleczce w ogóle nic nie jest napisane! A szkoda, bo chętnie bym się rozejrzała za tymi topami....
Pazurki malowane w dzień Wigilijny, na szybko dlatego padło na piasek. Zazwyczaj szybko schną i ten też mnie nie zawiódł. Czerwień bardzo kojarząca mi się ze świętami dodatkowo piaskowa faktura potęguje efekt. Na drugi dzień dodałam top ponieważ ten schnie dosyć długo, jest lekko glutowaty i długo się w nim coś jeszcze może odgnieść.
Piasek na drugi dzień odprysł w paru miejscach, co widać na zdjęciach. Za wszelkie niedociągnięcia przepraszam, pośpiech zrobił swoje a zależało mi żeby moje dłonie jakoś się prezentowały przy wigilijnym stole. Jeśli chodzi o jakość malowania to oceniam wysoko, pędzelek wygodny, lakier ładnie rozlewa się na płytce nie zalewając skórek. Szkoda tylko, że trwałość marna... Mimo wszystko bardzo się z nim polubiłam i często go będę używać.
Jeśli chodzi o top to zakupiłam go na kiermaszu świątecznym za jedyne 2zł. Buteleczka w kształcie wiejskiej babuleńki bardzo mnie urzekła i musiałam ją mieć bez względu na zawartość a ta, jak się okazało, jest niebanalna! Białe paseczki, plasterki miodu, i złoty brokat zatopione w bezbarwnej bazie cudownie wyglądają na ciemnych lakierach. Na czerwonych w każdym razie kojarzy mi się ze świętami.
Dość gadania, teraz kupa zdjęć:]
Same powiedzcie, czy ta babuleńka nie jest kochana ? ^^
Subskrybuj:
Posty (Atom)
